„Oh, my darling. oh, my darling. oh, my darling, Clementine” – kto z nas nie śpiewał tej piosenki razem z psem Huckleberrym? Kto nie wykrzyknął z Fredem Flinstonem „Yabba-Dabba-Doo!”? Kto nie rozwiązywał zagadek z psem Scooby-Doo i jego spółką? Te piękne wspomnienia z dzieciństwa były możliwe dzięki dwóm twórcom filmów animowanych, którymi byli William Hanna i Joseph Barbera. 22 marca przypada 25. rocznica śmierci pierwszego z nich.
William Hanna rozpoczął swoją karierę w branży animacji w okresie Wielkiego Kryzysu. Po ukończeniu szkoły średniej i krótkim okresie studiów (inżynieria i dziennikarstwo) stracił pracę jako inżynier budowlany i zaczął szukać zatrudnienia jako artysta. Pierwsze kroki stawiał w studiach Pacific Art and Title oraz Harman-Ising Studios
W 1937 roku został zatrudniony przez Metro-Goldwyn-Mayer (MGM) jako reżyser i scenarzysta w nowo utworzonym dziale animacji. To właśnie tam poznał Josepha Barberę, z którym szybko nawiązał wyjątkowo owocną współpracę – Hanna miał dar precyzyjnego wyczucia rytmu komediowego i konstrukcji historii, Barbera zaś był utalentowanym scenarzystą i szkicownikiem.
Jednym z ich pierwszych wspólnych projektów była seria „Tom i Jerry”. Wyreżyserowali ponad 200 krótkich filmów o tej kultowej parze kota i uciekającej przed nim, zawsze z powodzeniem, myszy.
Gdy MGM zamknął swój dział animacji w 1957 roku, Hanna i Barbera postanowili założyć własne studio – Hanna-Barbera Productions. W przeciwieństwie do kinowej animacji MGM, nowa firma skupiła się przede wszystkim na produkcji kreskówek przeznaczonych do telewizji, co wymagało zupełnie innego podejścia produkcyjnego.
Studio Hanna-Barbera stało się bezsprzecznie jednym z gigantów telewizyjnej animacji, produkując tysiące odcinków i kreując postaci, które bawiły miliony widzów na całym świecie. Firma wywarła ogromny wpływ na przemysł i kulturę popularną, a jej kreskówki były tłumaczone na dziesiątki języków i emitowane w wielu krajach. Duet animatorów stworzył tak niezapomniane produkcje jak „Miś Yogi”, „Flinstonowie”, „Jetsonowie”, „Pixie, Dixie i Pan Jinks”, „Wally Gator” i wiele, wiele innych.
Studio funkcjonowało w latach 1957–2001. Po śmierci Williama Hanny studio zostało wchłonięte przez Warner Bros. Animation, natomiast Cartoon Network Studios, funkcjonujące jako oddział Hanny-Barbery, usamodzielniło się i do dziś produkuje seriale animowane.



