Barcelona, Lubeka, Hamburg, Lwów, Amsterdam… Te i wiele innych miejscowości stało otworem przed śmiałkami, którzy przystąpili do rozgrywki w Chłopską Szkołę Biznesu. W środę 25 lutego czytelnia Biblioteki Pedagogicznej w Zamościu zamieniła się w jeden wielki rynek, na którym „piekarze”, „tkacze” i „kowale” prowadzili żywe dyskusje i starali się ubić targu tak, aby sprzedać swoje towary, jak najbardziej się wzbogacić i wybrać w podróż po Europie, gdzie mogli jeszcze bardziej pomnożyć swoje bogactwo. Uczestnicy ferii zimowych, zorganizowanych przez Bibliotekę Pedagogiczną, mieli okazję odkryć w sobie żyłkę przedsiębiorcy. Chłopska Szkoła Biznesu to bowiem nie jest zwykła gra planszowa, lecz dynamiczna symulacja ekonomiczna, która przenosi uczestników do historycznego ośrodka rzemieślniczego. Gracze musieli wykazać się sprytem, umiejętnością negocjacji, szybkim liczeniem oraz kalkulacją ryzyka. Na zwycięzcę całej rozgrywki, czyli osobę, która zgromadziła największy majątek po upływie ustalonego czasu, czekała nagroda niespodzianka.
W zajęciach uczestniczyli podopieczni świetlic działających przy Stowarzyszeniu Otwarte Serca, czyli placówek Przytulny Kąt, Nasz Drugi Dom oraz Słoneczny Promyk. Zajęcia miały na celu pomóc uczniom kształtować zdolność analitycznego myślenia, lepiej zrozumieć zjawiska rządzące wolnym rynkiem, ćwiczyć szybkie podejmowanie decyzji w warunkach konkurencji i presji czasu oraz integrować ich poprzez dobrą zabawę. Kto wie, może w przyszłości ktoś z uczestników Chłopskiej Szkoły Biznesu zostanie rekinem finansowy i podbije rynek dzięki swoim ekonomicznym talentom...







