Często kojarzymy ją ze szkolnych podręczników jako dostojną, nieco surową starszą panią w ciemnej sukni. Jednak Eliza Orzeszkowa (urodzona 6 czerwca 1841 roku w Milkowszczyźnie) była w rzeczywistości jedną z najbardziej fascynujących, niezależnych i postępowych kobiet swojej epoki. W 2026 roku mija dokładnie 185 lat od jej narodzin – to idealny moment, by przypomnieć sobie tę wrażliwą, bystrą i nietuzinkową postać.
Los nie oszczędzał Orzeszkowej, ale to właśnie życiowe burze ukształtowały jej silny charakter. Jako młoda dziewczyna wyszła za mąż za Piotra Orzeszkę, co okazało się związkiem niedobranym i nieszczęśliwym. Kiedy wybuchło Powstanie Styczniowe w 1863 roku, Eliza bez wahania zaangażowała się w pomoc powstańcom – przewoziła wiadomości, a w swoim majątku ukrywała ostatniego dyktatora zrywu, Romualda Traugutta. Cena za patriotyzm była ogromna. Mąż został zesłany na Syberię, ich majątek skonfiskowano, a sama Eliza musiała walczyć o przetrwanie i unieważnienie małżeństwa. Osiadła w Grodnie i to tam, napędzana potrzebą zarobku, ale też wewnętrzną misją, na dobre chwyciła za pióro.
Orzeszkowa nie pisała dla czystej rozrywki. Dla niej literatura była narzędziem zmiany społecznej. Jako czołowa publicystka i pisarka polskiego pozytywizmu, rzucała światło na tematy, o których inni woleli milczeć. W jej twórczości odnajdziemy motyw emancypacji kobiet. W głośnej rozprawie „O kobietach” oraz powieściach takich jak „Marta”, Orzeszkowa domagała się dla kobiet prawa do edukacji i samodzielnej pracy zarobkowej. Pokazywała dramat kobiet pozbawionych wykształcenia, które po stracie męża zostawały bez środków do życia.
W swoim pisarstwie poruszała także temat kwestii żydowskiej. „Meir Ezofowicz” to jeden z najważniejszych i najbardziej odważnych głosów w polskiej literaturze na rzecz tolerancji i asymilacji Żydów. Orzeszkowa, zafascynowana i jednocześnie zaniepokojona izolacją społeczności żydowskiej w małych miasteczkach (sztetlach), postanowiła napisać utwór, który przybliży polskiemu czytelnikowi ten zamknięty świat.
Jej opus magnum „Nad Niemnem” to nie tylko malownicze opisy rodzimej przyrody. To przede wszystkim opowieść o etosie pracy, leczeniu ran po powstaniu oraz o zatarciu barier między szlachtą a ludem. „Nad Niemnem” jest dziełem głęboko związanym z ideami polskiego pozytywizmu. Orzeszkowa podkreśla w nim znaczenie pracy, edukacji i współpracy społecznej. Krytykuje egoizm, próżność i życie pozbawione celu, a jednocześnie pokazuje wartość codziennego wysiłku oraz przywiązania do ziemi i tradycji.
Eliza Orzeszkowa zmarła w 1910 roku w Grodnie, ale jej przesłanie przetrwało. Potrzeba empatii, prawa kobiet do decydowania o sobie, szacunek dla mniejszości czy miłość do ziemi, z której wyrastamy – to tematy, które leżały szczególnie na sercu polskiej pozytywistki. Pisarka traktowała literaturę jako narzędzie służby społecznej. Wierzyła, że książki powinny nie tylko opowiadać historie, ale również uczyć, pobudzać do refleksji i pomagać w budowaniu lepszego społeczeństwa.



